
Naszą Parafię i kościół p.w. Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęliśmy budować tuż przed wojną. Głęboko wierzymy, że to opiece naszej Patronki zawdzięczamy to, że kościół ominęły niemieckie bomby i nie tylko przetrwał ciężkie powojenne czasy, ale też ukończono budowę i wykończono jego wnętrze.
Patrząc codziennie na wizerunek Królowej Polski w głównym ołtarzu, całym sercem dziękujemy za Jej obecność i wszelkie łaski. Dlatego tym bardziej jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy ponownie, po 52 latach gościć Maryję w znaku kopii Jasnogórskiej Ikony.
W ramach przygotowań do peregrynacji zaangażowaliśmy się w dopracowanie oprawy nabożeństw, udekorowaliśmy domy i ulice, wzięliśmy udział w 3 dniowych rekolekcjach poprowadzonych przez o. Mateusza Walczaka.
Żadne słowa nie są zdolne wyrazić tego co czuliśmy, gdy 8 grudnia w święto Niepokalanego Poczęcia NMP auto – kaplica z kopią cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej pojawiło się na dziedzińcu naszego kościoła.
Po uroczystym powitaniu druhowie strażacy wnieśli obraz do kościoła. Państwo Agata i Grzegorz Musiał z dziećmi , w imieniu parafian powitali naszą ukochaną Matkę. Rozpoczęła się msza święta pod przewodnictwem ks. biskupa Artura Ważnego, w czasie której ks. biskup wygłosił homilię. Na zakończenie mszy świętej ks. biskup zawierzył nasze rodziny i naszą Parafię opiece Matki Bożej i pobłogosławił licznie zgromadzonych wiernych.
O 21 modliliśmy się na apelu jasnogórskim. Kustosz obrazu O Józef z wielką miłością opowiedział nam o wielu łaskach, które zawdzięczamy Pani Jasnogórskiej. Prosił o modlitwę o szybką kanonizację Kardynała Wyszyńskiego, którego relikwie w złotej statuetce stały przed obrazem. Prosił też o zapisanie i wrzucenie do stojącej przy obrazie urny naszych próśb do Matki Bożej, które będę wymadlane w czasie peregrynacji i później na Jasnej Górze. Po apelu jasnogórskim wielu parafian pozostało na czuwaniu przy naszej ukochanej Matce.
9 grudnia od rana adorowaliśmy Maryję, modliliśmy się na mszach świętych i różańcu.
Przed mszą o godzinie 16 Ksiądz Piotr poświęcił dewocjonalia, które przynieśliśmy ze sobą do kościoła.
Z naszą najukochańszą Mamą w znaku Jasnogórskiej Ilony pożegnaliśmy się na mszy świętej o godz. 16.
Nasza parafia i każdy z nas z osobna dziękował Matce Najświętszej za wszelkie łaski i dobro, którego doświadczyliśmy poprzez jej wstawiennictwo u Jej Syna Jezusa Chrystusa.
Klęcząc przed tym świętym Obrazem i patrząc Maryi w oczy, chcieliśmy za Jej przykładem powiedzieć Bogu „fijat” i postarać się zrobić wszystko, co w naszej mocy, by Jezus odrodził się w nas, w naszych rodzinach, naszej parafii.
Pragniemy być tak jak Ona, pełni pokory, wiary, nadziei i miłości realizować wolę Bożą.
Królowo Rodzin módl się za nami.